-
toksycznosc pracy w banku | "kafelkarz" <kafelkarz...
dzis przypadkiem zajrzalem na http://forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=50865
nawet nie wiedzialem ze praca w bankowosci moze byc tak toksyczna (wynika z
postow).
w zeszlym roku publikowano dane na temat toksycznych zawodow i praca w
bankowosci byla na 2 miejscu - zaraz po pracy w discountach (tpu Biedronka).
szkoda mi tych ludzi, ze pracuja w tak uragajacych warunkach. za taka
odpowiedzialnosc powinni ich dobrze wynagradzac.
bedac niedawno w szkocji mialem okazje porozmawiac z menadzerem jednego z
bankow. opowiadal ze pracuje sie milo, bez nerwow i trud pracownika jest
zawsze wynagradzany, a pensja pozwala na spokojne zycie.
niestety na cos takiego u nas pewnie trzeba dobrej dekady, a moze jeszcze
wiecej.
w watku wyzej pisza tez sfrustrowani pracownicy PKO BP
(http://forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=34837). oj szykuje sie goraca
wiosna w bankowosci.
z postow wynika, ze banki te opuszczaja najwartosciowsi pracownicy. az strch
pomyslec, kto bedzie obslugiwal klientow tych bankow po ich odejsciu. co o
tym sadzicie ?
-
Re: toksycznosc pracy w banku | "Artur O." <aaa...
Użytkownik "kafelkarz"
news:fq4hsv$aad$1...
> w watku wyzej pisza tez sfrustrowani pracownicy PKO BP
> (http://forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=34837). oj szykuje sie goraca
> wiosna w bankowosci.
> z postow wynika, ze banki te opuszczaja najwartosciowsi pracownicy. az
> strch pomyslec, kto bedzie obslugiwal klientow tych bankow po ich
> odejsciu. co o tym sadzicie ?
PKO BP bylo zawsze bankiem gdzie sie zaczyna, uczy i przechodzi do innego
banku - za lepsze juz pieniadze.
-
Re: toksycznosc pracy w banku | Jan Strybyszewski <gdzies...
kafelkarz pisze:
> dzis przypadkiem zajrzalem na http://forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=50865
> nawet nie wiedzialem ze praca w bankowosci moze byc tak toksyczna (wynika z
> postow).
> w zeszlym roku publikowano dane na temat toksycznych zawodow i praca w
> bankowosci byla na 2 miejscu - zaraz po pracy w discountach (tpu Biedronka).
> szkoda mi tych ludzi, ze pracuja w tak uragajacych warunkach. za taka
> odpowiedzialnosc powinni ich dobrze wynagradzac.
> bedac niedawno w szkocji mialem okazje porozmawiac z menadzerem jednego z
> bankow. opowiadal ze pracuje sie milo, bez nerwow i trud pracownika jest
> zawsze wynagradzany, a pensja pozwala na spokojne zycie.
> niestety na cos takiego u nas pewnie trzeba dobrej dekady, a moze jeszcze
> wiecej.
> w watku wyzej pisza tez sfrustrowani pracownicy PKO BP
> (http://forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=34837). oj szykuje sie goraca
> wiosna w bankowosci.
> z postow wynika, ze banki te opuszczaja najwartosciowsi pracownicy. az strch
> pomyslec, kto bedzie obslugiwal klientow tych bankow po ich odejsciu. co o
> tym sadzicie ?
A ja slyszelm ze 4 duze banki komercyjne narzekaja na brak ludzi do
pracy ? czemu tam nie pojda ? Albo narzekaja dla zasady choc im dobrze
albo sa masochostami i lubia toksyczna prace. Ci dobrzy juz dawno tam
nie pracuja jak u konkurencji maja lepsza place
-
Re: toksycznosc pracy w banku | Jan Strybyszewski <gdzies...
Artur O. pisze:
> Użytkownik "kafelkarz"
> news:fq4hsv$aad$1...
>> w watku wyzej pisza tez sfrustrowani pracownicy PKO BP
>> (http://forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=34837). oj szykuje sie goraca
>> wiosna w bankowosci.
>> z postow wynika, ze banki te opuszczaja najwartosciowsi pracownicy. az
>> strch pomyslec, kto bedzie obslugiwal klientow tych bankow po ich
>> odejsciu. co o tym sadzicie ?
> PKO BP bylo zawsze bankiem gdzie sie zaczyna, uczy i przechodzi do innego
> banku - za lepsze juz pieniadze.
Chyba ze nauka idzie opornie :) to sie zostaje.
>
>
-
Re: toksycznosc pracy w banku | jureq <jureq...
Dnia Wed, 27 Feb 2008 21:40:51 +0100, kafelkarz napisał(a):
> bedac niedawno w szkocji mialem okazje porozmawiac z menadzerem jednego z
> bankow. opowiadal ze pracuje sie milo, bez nerwow i trud pracownika jest
> zawsze wynagradzany, a pensja pozwala na spokojne zycie.
> niestety na cos takiego u nas pewnie trzeba dobrej dekady, a moze jeszcze
> wiecej.
W Polsce od "menadzera" też usłyszysz to samo.
Ciekawe, czy to samo powiedziałby ci szeregowy pracownik banku w Szkocji?