Dyskusje / SFI oraz ogólnie FI a koszty

  • SFI oraz ogólnie FI a koszty | Herbi <zxcvasdgqrt@onet.pl>
    Witam :)

    Nie praktykowałem tej dziedziny dlatego zwracam się do was w pewnej
    nurtującej mnie sprawie związanej z funduszami inwestycyjnymi.

    Otóż chcąc zakupić jednostki uczestnictwa w SFI (mBank) wiadomo że płaci
    się za jednostkę (np. 100zł). Każdy FI ma swoje koszty obsługi (załóżmy że
    4%).
    Pytanie moje jest z czego FI oblicza te 4%, czy z:
    - wpłaty tych przykładowych 100zł;
    - samego zysku po (np. 12 miesiącach trzymania w FI tych 100zł);
    - wartości odsprzedaży jednostki (np. ze 100zł zrobiło się 115zł po dodaniu
    oprocentowania);
    Po powyższej odpowiedzi, sprawa związana z "belkowym". Czy obliczany jest
    on z:
    - czystego "zarobku" (np te 15zł ze 100zł wpłaconego);
    - jeżeli powyższe ma zastosowanie to czy najpierw prowizja jest pobierane
    dopiero potem belkowe, czy odwrotnie?

    Chciałbym troszkę zarobić na SFI - na pierwszy "strzał" wpłaciłbym z 10tys
    i potem co miesiąc wpłacałbym po 1tys.

    Czy wogóle warto z takimi drobnymi pchać się w SFI? Na lokatach nie zarobi
    się w zasadzie niczego :((((

    --
    Herbi
    06-11-2006 11:33:56

  • Re: SFI oraz ogólnie FI a koszty | "K.K." <zostaw.tylko.news_pl@homemedia.oraz.pl>
    > Witam :)
    > Nie praktykowałem tej dziedziny dlatego zwracam się do was w pewnej
    > nurtującej mnie sprawie związanej z funduszami inwestycyjnymi.
    > Otóż chcąc zakupić jednostki uczestnictwa w SFI (mBank) wiadomo że płaci
    > się za jednostkę (np. 100zł). Każdy FI ma swoje koszty obsługi
    > (załóżmy że 4%).

    W SFI nie ma kosztów (opłat) li tylko za obsługę, jak prowizje (opłaty) za
    nabycie czy odkupienie, ale pozostały koszty zarządzania, o których
    natychmiast zapomnij w swoich dywagacjach.

    > Pytanie moje jest z czego FI oblicza te 4%, czy z:
    > - wpłaty tych przykładowych 100zł;

    Nie.

    > - samego zysku po (np. 12 miesiącach trzymania w FI tych 100zł);

    Nie.

    > - wartości odsprzedaży jednostki (np. ze 100zł zrobiło się 115zł po
    > dodaniu oprocentowania);

    Nie.
    Te przykładowe 4% ROCZNIE zabierane są codzienne (w dni wyceny) z sumy
    aktywów funduszu w części przypadającej na dany dzień.
    Przykład:
    Aktywa funduszu na dzień X to przykładowo 1 000 000 zł, a wartość j.u. to
    100 zł. Ty kupiłeś po tej cenie 10 j.u. Statutowe koszta zarządzania to
    nie więcej jak 3%, czyli cirka 0,01% dziennie.
    W ciągu dnia X fundusz zarabia 1%, czyli na koniec dnia X jego aktywa
    wynoszą już 1 010 000 zł, a wartość jednostki teoretycznie powinna wyniść
    101 zł, ale tak nie jest. Fundusz nie publikuje tych danych. Wartość
    aktywów jest pomniejszana o przypadające na ten dzień koszta zarządzania i
    pi razy oko wyniosą one 0,01%. Po odjęciu tych kosztów aktywa zmniejszają
    się do 1 009 000 zł i dopiero ta podstawa służy do wyliczenia nowej
    wartości j.u. Jej nowa wartość to 100,99 zł i to ta wartość jest
    publikowana. Podobnie jest z procentowym wzrostem wartości j.u.
    W uproszczeniu tak wygląda to pobieranie kosztów za zarządzanie. Nawet w
    sporym, bo nie uwzględniłem choćby zmian aktywów na skutek nabyć i
    odkupień. Jednak już na tym przykładzie widać że są one już wkalkulowane w
    codzienną wycenę. Publikowanie tych kosztów wynika z obowiązku ustawowego
    i służy niemal jedynie ogłupianiu, więc zapomnij o nich. Pomijaj je przy
    wszelkich rozważaniach. Nic na tym nie stracisz.

    > Po powyższej odpowiedzi, sprawa związana z "belkowym". Czy obliczany
    > jest on z:
    > - czystego "zarobku" (np te 15zł ze 100zł wpłaconego);

    Tak

    > - jeżeli powyższe ma zastosowanie to czy najpierw prowizja jest
    > pobierane dopiero potem belkowe, czy odwrotnie?

    Pytanie bezprzedmiotowe. Ty już zapomniałeś o tej niby prowizji, która w
    żaden bezpośredni sposób nie wpływa na belkowe, bo belkowe obliczne jest z
    twojego czystego zarobku, a nie z zarobku funduszu. Twoim zarobkiem i
    jedyną podstawą do obliczania podatku (przy odkupieniu) jest wzrost
    wartości j.u.(różnica między nabyciem a odkupieniem), a ta już uwzględnia
    koszty zarządzania.

    > Chciałbym troszkę zarobić na SFI - na pierwszy "strzał" wpłaciłbym z
    > 10tys i potem co miesiąc wpłacałbym po 1tys.

    Sporo ;-)

    > Czy wogóle warto z takimi drobnymi pchać się w SFI?

    Zaleciłbym dywersyfikację, ale niekoniecznie przy każdej wpłacie.

    > Na lokatach nie zarobi się w zasadzie niczego :((((

    Parę groszy dadzą. Przed podwyżką na rynku międzybankowym oprocetowania
    dla klientów raczej nie podniosą. Nie są zainteresowani depozytami skoro
    środki choćby na kredyty hipoteczne mogą pozyskać na przykład za cenę
    LIBOR + 0,15%.



  • Re: SFI oraz ogólnie FI a koszty | Herbi <zxcvasdgqrt@onet.pl>
    Dnia 6 lis o godzinie 12:50, na pl.biznes.banki, K.K. napisał(a):


    > Nie.
    > Te przykładowe 4% ROCZNIE zabierane są codzienne (w dni wyceny) z sumy
    > aktywów funduszu w części przypadającej na dany dzień.
    > Przykład:
    > Aktywa funduszu na dzień X to przykładowo 1 000 000 zł, a wartość j.u. to
    > 100 zł. Ty kupiłeś po tej cenie 10 j.u. Statutowe koszta zarządzania to
    > nie więcej jak 3%, czyli cirka 0,01% dziennie.
    > W ciągu dnia X fundusz zarabia 1%, czyli na koniec dnia X jego aktywa
    > wynoszą już 1 010 000 zł, a wartość jednostki teoretycznie powinna wyniść
    > 101 zł, ale tak nie jest. Fundusz nie publikuje tych danych. Wartość
    > aktywów jest pomniejszana o przypadające na ten dzień koszta zarządzania i
    > pi razy oko wyniosą one 0,01%. Po odjęciu tych kosztów aktywa zmniejszają
    > się do 1 009 000 zł i dopiero ta podstawa służy do wyliczenia nowej
    > wartości j.u. Jej nowa wartość to 100,99 zł i to ta wartość jest
    > publikowana. Podobnie jest z procentowym wzrostem wartości j.u.
    > W uproszczeniu tak wygląda to pobieranie kosztów za zarządzanie. Nawet w
    > sporym, bo nie uwzględniłem choćby zmian aktywów na skutek nabyć i
    > odkupień. Jednak już na tym przykładzie widać że są one już wkalkulowane w
    > codzienną wycenę. Publikowanie tych kosztów wynika z obowiązku ustawowego
    > i służy niemal jedynie ogłupianiu, więc zapomnij o nich. Pomijaj je przy
    > wszelkich rozważaniach. Nic na tym nie stracisz.

    Aha.
    Dla przykładu z tego funduszu (czysto hipotetycznie ze tak się utrzyma jego
    wycena) http://www.mbank.com.pl/inwestycje/fundusze/fi.html?D25M
    wpłacając 100zł otrzyma się już te 97,64zł (- belkowe oczywiście)? Ta
    opłata za zarządzanie (3,5% w tym przypadku) jest już dla mnie nieistotna?
    Jeżeli dobrze zrozumiałem Twój post - to chyba właśnie tak powinno być.

    >> Chciałbym troszkę zarobić na SFI - na pierwszy "strzał" wpłaciłbym z
    >> 10tys i potem co miesiąc wpłacałbym po 1tys.
    >
    > Sporo ;-)
    >
    >> Czy wogóle warto z takimi drobnymi pchać się w SFI?
    >
    > Zaleciłbym dywersyfikację, ale niekoniecznie przy każdej wpłacie.

    Upssss ... :(((
    Dywersyfikacja kojarzy mi się z komisjami śledczymi i gazem ;))

    Jeszcze jedno pytanko:
    - jeżeli dzisiaj kupiłbym akcje jakiegoś funduszu to mogę je sprzedać w
    każdej chwili bezproblemu?
    Chodzi mi o to że np. kupie 100 j.u. po 100zł i osiągną one np. po 3
    miesiącach poziom np. 110zł to będę je mógł sprzedać (komu??) czy muszę
    mieć jakąś zgodę z FI?
    Wiem że są różne terminy na sprzedaż i odkupienie j.u. w różnych FI (trwają
    nawet chyba do kilku dni od złożenia dyspozycji).

    BTW - dziękuje za poprzedni, obszerny post i poświęcony czas.

    Pozdrawiam

    --
    Herbi
    06-11-2006 13:29:08

  • Re: SFI oraz ogólnie FI a koszty | Karol S <karol@zwybrzeza.pl>
    Herbi wrote:

    >>>Czy wogóle warto z takimi drobnymi pchać się w SFI?

    To już nie takie znowu drobne, minimalne wpłaty są już od 50-100 zł.

    >>Zaleciłbym dywersyfikację, ale niekoniecznie przy każdej wpłacie.
    >
    > Upssss ... :(((
    > Dywersyfikacja kojarzy mi się z komisjami śledczymi i gazem ;))

    Chyba ci się pomyliło z dywersją albo defraudacją ;)

    Dywersyfikacja polega na tym że nie wkładasz wszystkich środków w jeden
    fundusz, tylko dzielisz na kilka funduszy, tak na wszelki wypadek.

    > Jeszcze jedno pytanko:
    > - jeżeli dzisiaj kupiłbym akcje jakiegoś funduszu to mogę je sprzedać w
    > każdej chwili bezproblemu?

    Jednostki funduszu, nie akcje. Tak, możesz je w dowolnym czasie kupować
    (od TFI), a potem sprzedać (do tego samego TFI). Składasz do TFI
    zlecenie sprzedaży i po paru dniach pieniądze lądują na twoim koncie.

    > Wiem że są różne terminy na sprzedaż i odkupienie j.u. w różnych FI (trwają
    > nawet chyba do kilku dni od złożenia dyspozycji).

    Jak składasz zlecenie kupna albo sprzedaży jednostek, to fundusz
    potrzebuje trochę czasu aby przetworzyć i zrealizować twoje zlecenie. To
    trwa góra kilka dni.

    --
    Pozdrawiam
    Karol

  • Re: SFI oraz ogólnie FI a koszty | "Tommeck" <tommeck@gazeta.pl>
    > Aha.
    > Dla przykładu z tego funduszu (czysto hipotetycznie ze tak się utrzyma
    > jego
    > wycena) http://www.mbank.com.pl/inwestycje/fundusze/fi.html?D25M
    > wpłacając 100zł otrzyma się już te 97,64zł (- belkowe oczywiście)? Ta
    > opłata za zarządzanie (3,5% w tym przypadku) jest już dla mnie nieistotna?
    > Jeżeli dobrze zrozumiałem Twój post - to chyba właśnie tak powinno być.
    >

    Koszty zarzadzania okresla sie w stosunku rocznym, tak jak to opisal kolega
    K.K. Z grubsza chodzi o to, ze po roku wartosc jednostki jest o 3,5% nizsza,
    nizby byla, gdyby nie bylo takich kosztow. Tak nawiasem mowiac koszty
    zarzadzania w polskich funduszach sa na bardzo wysokim poziomie, na
    rozwinietych rynkach finansowych oscyluja w granicach 1%.

    Niektore fundusze pobieraja oplate za nabycie jednostek (ale chyba nie
    dotyczy to funduszy kupowanych przez mbank). Nalezy je omijac szerokim
    lukiem. Na rozwinietych rynkach finansowych nie jest to praktykowane.

    > - jeżeli dzisiaj kupiłbym akcje jakiegoś funduszu to mogę je sprzedać w
    > każdej chwili bezproblemu?

    Zasadniczo tak, chyba ze regulamin funduszu okresla ograniczenia przy
    szybkiej sprzedazy jednostek (robia tak np. fundusze inwestyjace w
    nieruchomosci).

    > Chodzi mi o to że np. kupie 100 j.u. po 100zł i osiągną one np. po 3
    > miesiącach poziom np. 110zł to będę je mógł sprzedać (komu??) czy muszę
    > mieć jakąś zgodę z FI?

    Jest to umorzenie jednostek, dyspozycja ktora fundusz realizuje. Nie jest
    potrzebna dodatkowa umowa.



  1 2 3 4 5 6 7 8 9  

Podobne