-
rozpatrzenie wniosku o kredyt hipoteczny | Jacek_Popławski <jpopl@interia.pl>
Byłem w KB dowiedzieć się szczegółów na temat ich kredytu hipotecznego.
Powiedzieli, że rozpatrzenie wniosku zajmie max 48h i nic nie kosztuje.
Po tym czasie zadzwonią do mnie i powiedzą, czy udzielą mi kredytu.
Pani zarzekała się, że nigdy nie trwa to dłużej niż 48h oraz, że jak
powiedzą, że udzielą to potem na pewno udzielą. Potwierdziła też, że
sprawdzą wtedy BIK.
Co ciekawe do rozpatrzenia wniosku wystarczy im sam wniosek (gdzie
wpisuje się kwotę i cel) oraz zaświadczenie o zarobkach. Nie trzeba mieć
np. umowy przedwstępnej.
Pytania:
- Czy naprawdę KB robi to w 48h? A nie np. w tydzień?
- Czy po pozytywnej decyzji nie muszę się już martwić o udzielenie
kredytu? Zdaję sobie sprawę, że może się jeszcze okazać, że rzeczoznawca
wyceni nieruchomość na mniejszą kwotę, niż chcę zapłacić.
- Czy w innych bankach jest podobnie? Do wniosku o kredyt nie trzeba
mieć jeszcze umowy przedwstępnej?
- Czy coś ryzykuję/tracę składając taki wniosek?
Bardziej interesuje mnie kredyt np. w mBanku, ale dobrze by było mieć
zabezpieczenie.
-
Re: rozpatrzenie wniosku o kredyt hipoteczny | badzio <badzio@niepotrzebne.skreslic.epf.pl>
Patrze, patrze a tu Jacek Popławski porozsypywal nastepujace haczki:
> Powiedzieli, że rozpatrzenie wniosku zajmie max 48h i nic nie kosztuje.
> Po tym czasie zadzwonią do mnie i powiedzą, czy udzielą mi kredytu.
> (...)
> - Czy coś ryzykuję/tracę składając taki wniosek?
Skoro nic nie kosztuje to co chcesz tracic (poza paronastoma minutami w
banku)?
--
Michal "badzio" Kijewski
JID: badzio(at)chrome(dot)pl
GG: 296884, ICQ: 76259763
Skype: badzio
-
Re: rozpatrzenie wniosku o kredyt hipoteczny | Jacek_Popławski <jpopl@interia.pl>
badzio napisał(a):
> Skoro nic nie kosztuje to co chcesz tracic (poza paronastoma minutami w
> banku)?
Nie wiem, o to pytam :)
Czy po rozpatrzeniu takiego wniosku jestem do czegokolwiek zobowiązany?
-
Re: rozpatrzenie wniosku o kredyt hipoteczny | adekus@tenbit.pl (Bartek)
> Pytania:
> - Czy naprawdę KB robi to w 48h? A nie np. w tydzień?
Gadka szmatka. Zalezy od aktualnego oblozenia.
> - Czy po pozytywnej decyzji nie muszę się już martwić o udzielenie
> kredytu? Zdaję sobie sprawę, że może się jeszcze okazać, że rzeczoznawca
> wyceni nieruchomość na mniejszą kwotę, niż chcę zapłacić.
Taka decyzja okresla co najwyzej zdolnosc i wiarygodnosc kredytoborcy. A
jest jeszcze kwestia przedmiotu kredytowania itp.
> - Czy w innych bankach jest podobnie? Do wniosku o kredyt nie trzeba mieć
> jeszcze umowy przedwstępnej?
Kiedys to wymyslali jeszcze deklaracje zbywcy, ze chce sprzedac itp. teraz
to juz rzadkosc.
> - Czy coś ryzykuję/tracę składając taki wniosek?
Nic procz chwilki czasu.
Pozdrawiam
_________________________
BN
www.adekus.pl
www.adekus.pl/kh
--
Archiwum grupy: http://niusy.onet.pl/pl.biznes.banki
-
Re: rozpatrzenie wniosku o kredyt hipoteczny | adekus@tenbit.pl (Bartek)
> badzio napisał(a):
>> Skoro nic nie kosztuje to co chcesz tracic (poza paronastoma minutami w
>> banku)?
>
> Nie wiem, o to pytam :)
> Czy po rozpatrzeniu takiego wniosku jestem do czegokolwiek zobowiązany?
Nie. Jeszcze by tego brakowało :-)
--
Archiwum grupy: http://niusy.onet.pl/pl.biznes.banki