Dyskusje / Przesylki kurierem

  • Przesylki kurierem | krzysztofsf <krzysztofsf...
    Kilka razy spotkalem sie na grupiez opinia, ze przesylki kurierem,
    mozliwosc zalatwienia wszystkich spraw za jego posrednictwem, to
    superhipernowoczesnosc i wygoda.

    Przyznam sie, ze osobiscie ciezko mi sie z tym zgodzic.
    Przesylki kurierskie kazdorazowo powoduja u mnie dyskonfort i daja
    powod do zdenerwowania. Chyba jedyne, przy ktorych mozna naprawde
    precyzyjnie porozumiec sie z kurierem to takie, przy ktorych placi sie
    za pobraniem (kurier ma prowizje od pobrania?).

    Jestem w stanie odebrac przesylke tylko po pracy, najwczesniej od
    godziny 16-ej z minutami (w obecnej pracy nie mam raczej nadgodzin,
    rzadko zdaza mi sei wychodzic po 17-ej czy pozniej, jak w
    poprzednich).
    W zwiazku z tym, gdy mam cos dostac kurierem, sledze podany numer
    przesylki w necie, zeby dostosowac swoje plany tego dnia pod jej
    odbior. Przewaznie przesylka w moim miescie i tak jest dzien pozniej,
    niz wynika to z zapowiedzi wysylajacego, bo mimo nadania jej numeru w
    dniu wysylki, na transport trafia dopiero w dniu nastepnym, a po 2-ch
    dniach jest w moim miescie.

    Optymalne byloby dla mnie uzgodnienie odbioru pomiedzy godzina 20- a
    21-a, ale rozumiem, ze o tej porze kurierzy nie pracuja i nie mam o to
    do nikogo pretensji - staram sie zlokalizowac przesylke i kuriera w
    biurze firmy kurierskiej i uzgodnic dogodna godzine (na przesylce
    przewaznie pisze, dostawa po 17-ej, ale wiem, ze i tak nikt nie zwraca
    na to uwagi).

    No i warianty prob porozumienia.
    - Nic nie wiemy o przesylce
    - jest, jest , kurier juz pojechal , nie mamy z nim kontaktu.
    - jest , podaje komorke do kuriera (kuier ma wylaczona, co jakis czas
    wlacza i kontaktuje sie tylko ze znanymi mu numerami, ktore pojawily
    mu sie z nieodebranych)
    - jest, podaje komorke - kurier odbiera i mowi ze, nie wie, jak
    wpasowac godzine w swoj plan trasy, podana absolutnie mu nie odpowiada
    - "Moze byc 11-a?"

    Udalo mi sie umowic, na wszelki wypadek na godz 16:15 (zeby napewno
    zdazyc).
    Jestem o 16-ej i dowiaduje sie - kurier byl o 15:30, nikogo nie zastal
    (jak mial zastac, jak umawialem sie na 16:15), jutro prosze sie z nim
    kontaktowac i umowic na nastepny termin.
    Jest jeszcze fajny wariant - "Panska przesylke zabral kurier
    przedpoludniowy, jeszcze nie wrocil, myslal, ze doreczy ale nie zdazyl
    - Niestety, kurier popoludniowy juz wyjechal, tak wiec nie przekaze mu
    panskiej przesylki (to po kiego bral, jak jest kurier popoludniowy???)
    prosze dowiadywac sie jutro.


    No nic, jeszcze dzien dwa, kilka telefonow do biura kurierskiego i do
    kurierow - i bede mogl sie cieszyc upragniona przesylka, i nadrobic
    rozne sprawy, ktorych nie zalatwialem popoludniami, gnajac na leb na
    szyje, zeby oczekiwac na kurierow....

    Nie jest zle - tak co 4-a przesylka faktycznie doreczana jest z
    grubsza o tekj porze na ktora sie umawialem, zgodnie z uzgodnieniami
    przy jedyny telefonie w dniujej dotarcia do biura firmy kurierskiej.


    Przesylke dokumentow do podpisu przy zakladania konta w mBanku pomine
    litosxciwie milczeniem......


    W konfrontacji z powyzszymi, naprawde trudno mi pojac, jak ktos moze
    preferowac kontakty kurierami jako wyzsze stadium ewolucji i
    superkomfort.
    Moze tylko ja mam takiego pecha????

  • Re: Przesylki kurierem | Wojciech Bancer <proteus...
    krzysztofsf napisał(a):

    [...]

    > W konfrontacji z powyzszymi, naprawde trudno mi pojac, jak ktos moze
    > preferowac kontakty kurierami jako wyzsze stadium ewolucji i
    > superkomfort.
    > Moze tylko ja mam takiego pecha????

    IMHO tak. Masz pecha lub po prostu nie potrafisz się dogadać z firmą
    kurierską. W moim przypadku nie raz się zdarzało, ze kurier dostarczał
    paczkę po 20-tej lub czekał ~30-40 minut na mój przyjazd. No ale to na
    śląsku było. Poznańskich kurierów jeszcze nie testowałem, ale nie sądzę
    żeby była aż taka różnica jakościowa. :)

    --
    Wojciech Bancer

  • Re: Przesylki kurierem | krzysztofsf <krzysztofsf...
    On 24 Wrz, 07:59, Wojciech Bancer > krzysztofsf napisa (a):
    >
    > [...]
    >
    > > W konfrontacji z powyzszymi, naprawde trudno mi pojac, jak ktos moze
    > > preferowac kontakty kurierami jako wyzsze stadium ewolucji i
    > > superkomfort.
    > > Moze tylko ja mam takiego pecha????
    >
    > IMHO tak. Masz pecha lub po prostu nie potrafisz si dogada z firm
    > kuriersk . W moim przypadku nie raz si zdarza o, ze kurier dostarcza
    > paczk po 20-tej lub czeka ~30-40 minut na mój przyjazd. No ale to na
    > l sku by o. Pozna skich kurierów jeszcze nie testowa em, ale nie s dz
    > eby by a a taka ró nica jako ciowa. :)
    >

    Sadze, ze w moim przypadku winna jest lokalizacja.

    Firmy kurierskie maja siedziby po drugiej stronie miasta, lub nawet
    poza jego granicami tez w tamtym kierunku (miasto 3-e w Polsce
    powierzchniowo).
    Mieszkam w dzielnicy budownictwa jednorodzinnego, w poblizu podobnie,
    dalej osiedla, potem znow budownictwo jednorodzinne i na obrzezach
    miasta troche firm.
    Kurierzy robiac trase pedza na drugi (dla siebie) koniec miasta,
    zalatwiaja firmy i posuwaja sie w strone centrum - mijajac moja
    dzielnice przedpoludniem - zeby cos dostarczyc, musza sie specjalnie
    cofnac.

  • Re: Przesylki kurierem | Sebastian <nospam...
    [...]
    > Jestem w stanie odebrac przesylke tylko po pracy, najwczesniej od
    > godziny 16-ej z minutami (w obecnej pracy nie mam raczej nadgodzin,
    > rzadko zdaza mi sei wychodzic po 17-ej czy pozniej, jak w
    > poprzednich).
    [...]
    Nie możesz odebrać w pracy? Jeśli nie masz szefa, który ci za tą
    straconą minutę głowę urwie to najlepsza opcja.

    --
    Pozdrawiam
    Sebastian

  • Re: Przesylki kurierem | "Slavekk " <slavekk.WYTNIJ...
    krzysztofsf

    > Optymalne byloby dla mnie uzgodnienie odbioru pomiedzy godzina 20- a
    > 21-a,
    > (na przesylce
    > przewaznie pisze, dostawa po 17-ej, ale wiem, ze i tak nikt nie zwraca
    > na to uwagi).

    Nie jest wazne co ty piszesz na przesyłce (zwłaszcza ze jako odbiorca nie
    możesz nic napisac...;-) ważne co napisze na liscie przewozowym nadawca

    Slawek

    --

  1 2  

Podobne