-
Polskie banki łamią prawo europejskie | " mimad" <mimad.WYTNIJ...
http://biznes.onet.pl/5,1350450,prasa.html
Przepisy unijnego rozporządzenia nr 2560/2001, które ma na celu uproszczenie i
obniżenie kosztów obrotu finansowego między krajami Unii Europejskiej nie są
stosowane przez polskie banki.
Obowiązujące w Polsce bezpośrednio rozporządzenie WE nr 2560/2001 z 19 grudnia
2001 r., które weszło w życie 1 lipca 2003 r., ma na celu uproszczenie i
obniżenie kosztów obrotu finansowego między krajami Unii. Polskie banki są
zobowiązanie do przestrzegania tych przepisów, tak samo jak przepisów prawa
polskiego. I co? I na tym zobowiązaniu się kończy, bo polskie banki, jak za
czasów PRL, pobierają horrendalne opłaty za przelewy transgraniczne i to nie
tylko za przelewy do innych krajów Unii, ale również za przelewy przychodzące
z tych krajów. Rozporządzenie mówi, że opłaty za przelewy między krajami Unii
nie mogą być wyższe od opłat za przelewy wewnątrz tych krajów.
Wobec bardzo dynamicznego wzrostu obrotu handlowego Polski z krajami Unii,
wzrósł automatycznie bardzo poważnie transgraniczny obrót finansowy, co
spowodowało, że polskie banki, dosłownie zdzierając skórę z przedsiębiorców,
zarabiają krocie tylko na samych tych opłatach.
Banki poważnie szkodzą w ten sposób polskiej gospodarce, bowiem polscy
przedsiębiorcy muszą wkalkulowywać te zbójeckie opłaty bankowe w ceny towarów
i usług, co powoduje znaczne zmniejszenie ich konkurencyjności na rynkach
Unii. Zagraniczni kontrahenci, którym polskie banki urywają z przekazywanych
do Polski płatności spore, zupełnie nieprzewidywalne kwoty, szukają dostawców
w innych krajach, w których banki nie prowadzą takiego rozboju gospodarczego
jak w Polsce.
Oczywiście banki mają zawsze coś na wytłumaczenie ich postępowania, ale są to
tylko bardzo naciągane wybiegi prawne, niemające nic wspólnego ani ze zdrowym
gospodarczym rozsądkiem, ani z duchem i celem cytowanego wyżej rozporządzenia.
Banki posługują się też często argumentem niespełnienia warunków formalnych
polecenia przelewu, wykorzystując tu niewiedzę polskich przedsiębiorców,
zamiast im doradzać. Warunkiem bowiem działania rozporządzenia 2560/2001 w
odniesieniu do opłat za przelewy jest dopełnienie wszystkich formalnych
wymogów tzw. standardowego przelewu europejskiego, a jest ich w sumie tylko
pięć i tak:
• podanie numeru konta beneficjenta wg standardu IBAN (International Bank
Account Number),
• podanie kodu identyfikacyjnego banku beneficjenta wg standardu BIC (Bank
Indentifier Code), zwanego również BIC-SWIFT,
• kwota przelewu nie może przekraczać 50 000 euro (granica ta obowiązuje
dopiero od dnia 1 stycznia 2006 r. - wcześniej było to tylko 12 500 euro),
• kwota przelewu musi być podana w euro,
• kraj, do którego dokonywany jest przelew, musi być objęty cytowanym wyżej
rozporządzeniem, a są to następujące kraje: Belgia, Dania, Estonia, Finlandia,
Francja, Guyana Francuska, Gibraltar, Grecja, Gwadelupa, Irlandia, Islandia,
Włochy, Liechtenstein, Litwa, Luksemburg, Malta, Martynika, Holandia,
Norwegia, Austria, Polska, Portugalia, Réunion, Szwecja, Słowacja, Słowenia,
Hiszpania, Czechy, Węgry, Wielka Brytania z Północną Irlandią, Cypr.
Wiele zależy również od tego, jak się wypełni pola polecenia przelewu
dotyczące kosztów bankowych. Istnieją tu praktycznie trzy zasadnicze
możliwości. Pierwsza jest obciążeniem każdej strony przelewu (zleceniodawcy i
beneficjenta) kosztami własnego banku, tzw. tryb share. Druga to obciążenie
zleceniodawcy wszelkimi kosztami obu banków, tzw. tryb our. Trzecia, to
obciążenie beneficjenta wszelkimi kosztami obu banków, tzw. tryb ben.
Zagraniczni kontrahenci, przelewający płatności do Polski, najczęściej
korzystają z trybu ben albo share, co powoduje, że polski beneficjent
otrzymuje kwotę solidnie okrojoną przez polski bank, bo koszty banku
zagranicznego zleceniodawcy są z reguły znikome albo wręcz zerowe. Przy rzadko
stosowanym przez zagranicznych zleceniodawców trybie our są oni obciążani
wysokimi opłatami pobieranymi przez polskie banki, ale mają przynajmniej
pewność, że cała zadysponowana kwota, najczęściej kwota faktury, dotrze do
polskiego beneficjenta.
Przy przelewach z Polski rzecz ma się odwrotnie, ale jakby tego nie obracał,
wygranym jest zawsze polski bank, bo zagraniczne banki za przychodzące
przelewy najczęściej nie pobierają w ogóle żadnych opłat, jak to jest np. w
Niemczech.
Czas najwyższy, żeby minister finansów z jednej strony i mister
sprawiedliwości z drugiej strony zadbali wreszcie o to, żeby polskie banki nie
łamały prawa europejskiego i nie obławiały się nielegalnie na koszt
przedsiębiorców. Inaczej może się to skończyć bardzo bolesną dla Polski
interwencją Komisji Europejskiej, nie mówiąc już o gniewie przedsiębiorców, z
którym też trzeba się liczyć. A swoją drogą trzeba byłoby zbadać, czy nie
należałoby tego procederu sklasyfikować jako oszustwo i nie zawiadomić o tym
właściwych prokuratur.
--
-
Re: Polskie banki łamią prawo europejskie | MrMrooz <mrmrooz_usnac_...
mimad wrote on 2006-08-02 10:00:
> Przepisy unijnego rozporządzenia nr 2560/2001, które ma na celu uproszczenie i
> obniżenie kosztów obrotu finansowego między krajami Unii Europejskiej nie są
> stosowane przez polskie banki.
...
> z tych krajów. Rozporządzenie mówi, że opłaty za przelewy między krajami Unii
> nie mogą być wyższe od opłat za przelewy wewnątrz tych krajów.
Tylko, że autor artykułu zapomniał dodać, że rozporządzenie mówi, że
przelewy transgraniczne w euro mają nie być droższe niż przelewy krajowe
w euro!!!! A w Polsce nie wiem, czy można ot tak sobie przelać euro z
jednego banku do drugiego bez przewalutowania :-).
http://tinyurl.com/ky39c
Pierwszy link, artykuł 3.
Pozdrawiam
Michał M
-
Re: Polskie banki łamią prawo europejskie | jureq <jureq...
MrMrooz wrote:
> Tylko, że autor artykułu zapomniał dodać, że rozporządzenie mówi, że
> przelewy transgraniczne w euro mają nie być droższe niż przelewy
> krajowe w euro!!!! A w Polsce nie wiem, czy można ot tak sobie przelać
> euro z jednego banku do drugiego bez przewalutowania :-).
Można. Od wprowadzenia Euroelixiru nie idzie to nawet przez zagraniczne
banki. Ale nadal jest drogie jak diabli.
-
Re: Polskie banki łamią prawo europejskie | " mimad" <mimad...
MrMrooz
> Tylko, że autor artykułu zapomniał dodać, że rozporządzenie mówi, że
> przelewy transgraniczne w euro mają nie być droższe niż przelewy krajowe
> w euro!!!! A w Polsce nie wiem, czy można ot tak sobie przelać euro z
> jednego banku do drugiego bez przewalutowania :-).
>
> http://tinyurl.com/ky39c
> Pierwszy link, artykuł 3.
>
Kwestia interpretacji. Na pewno przelew transgraniczny musi byc w euro, ale
zauwaz, ze to rozporzadzenie obejmuje w calosci takze kraje ktore nie
wprowadzily euro, a "duch rozporzadzenia" jest taki, ze koszt takiego przelewu
nie moze byc wyzszy niz koszt przelewu wenatrz kraju. Nie zdziwilbym sie,
jakby to mozna bylo interpretowac jako rownowartosc przelewu krajowego w euro.
W przypadku przelewow do Polski sprawa wydaje sie byc prosta:
http://www.federacja-konsumentow.org.pl/story.php?story=346
Czyli bank w Polsce nie ma prawa pobierac kosztow za przelew przychodzacy z UE
przy spelnionych warunkach.
Co ciekawe, to rozporzadzenie dotyczy tez operacji za pomoca kart platniczych.
--
-
Re: Polskie banki łamią prawo europejskie | "K.K." <zostaw.tylko.oporek...
Użytkownik " mimad"
news:eaprnt$1q4$1...
> MrMrooz
>> Tylko, że autor artykułu zapomniał dodać, że rozporządzenie mówi, że
>> przelewy transgraniczne w euro mają nie być droższe niż przelewy
>> krajowe
>> w euro!!!! A w Polsce nie wiem, czy można ot tak sobie przelać euro z
>> jednego banku do drugiego bez przewalutowania :-).
>> http://tinyurl.com/ky39c
>> Pierwszy link, artykuł 3.
> Kwestia interpretacji. Na pewno przelew transgraniczny musi byc w euro,
> ale zauwaz, ze to rozporzadzenie obejmuje w calosci takze kraje ktore
> nie
> wprowadzily euro, a "duch rozporzadzenia" jest taki, ze koszt takiego
> przelewu nie moze byc wyzszy niz koszt przelewu wenatrz kraju.
Koszt takiego przelewu nie może być wyższy niż koszt przelewu w euro
wewnątrz kraju.
"Przelewu w euro" i nie ma tu miejsca na interpretacje
> Nie
> zdziwilbym sie, jakby to mozna bylo interpretowac jako rownowartosc
> przelewu krajowego w euro.
Wprost nie wyobrażam sobie takiej intrpretacji.
> W przypadku przelewow do Polski sprawa wydaje sie byc prosta:
> http://www.federacja-konsumentow.org.pl/story.php?story=346
> Czyli bank w Polsce nie ma prawa pobierac kosztow za przelew
> przychodzacy z UE przy spelnionych warunkach.
Nie ma prawa pobrać dodatkowych kosztów gdy za przyjęcie przelewu
krajowego w euro też nie pobiera. W innym przypadku ma prawo pobrać opłatę
nie większą niż za przyjęcie krajowego przelewu w euro i niepobieranie
opłaty w banku niemieckim niczego tu nie zmienia. Bank polski i bank
niemiecki to dwa różne podmioty uczestniczące w wykonaniu usługi.
> Co ciekawe, to rozporzadzenie dotyczy tez operacji za pomoca kart
> platniczych.
W jakim sensie i w którym fragmencie?
http://europa.eu.int/eur-lex/lex/LexUriServ/LexUriServ.do?uri=CELEX:32001R2560:PL:HTML