-
Open Finance | Kwiatuszek <safp...
Jak w tym kraju kupić mieszkanie. Chciałam kupić mieszkanie. Moje
poszukiwania zaczęłam od kontaktu z doradcą finansowym OPEN FINANCE -
super "pierwsze koty za płoty"...wszystko fajnie, teraz poszukiwania
mieszkanka. Jest, znalazłam. Tylko formalności i mieszkam na
swoim.....o nie. Doradca z OPEN Finance na mojego email-a opisującego
nieruchomość i zawierajacego prośbę o info cen w danym rejonie.....nie
odpowiedział (miałam potwierdzenie przeczytania email), super
powtórzyłam zabieg drugiego dnia. Dostałam lakoniczną odpowiedź.
Kolejne moje zapytanie...ile potrwają formalności, właściciel
mieszkania zgodził się, iż do miesiąca to będzie chciał symboliczną
opłatę w umowie przedwstępnej. Znowu cisza. Kolejny mój email, prośba
o potrzebne dokumenty....po monicie otrzymałam lakoniczną odpowiedź
m.in. zaświadczenie z pracy na druku bankowym....super mam biegać po
wszystkich bankach (w Warszawie jest ich dużo) i zbierać druki!!!
Inaczej wyobrażałam sobie wpółpracę z doradcą finansowym....czas
mijał...był długi weekend, ja chodziłam po bankach, BIK, nigdzie nie
mogłam wyjechać (nawet do matki leżącej w szpitalu), znalazłam
konkretny bank, cóż jedyny normalny, który nastawiony był dla klienta
to DOM BANK, teraz tylko email do właściciela mieszkania...trzy
tygodnie i mieszkanie moje.....dostałam info, że mieszkanie zostało
sprzedane...Próbowałam jeszcze nawiązać kontakt z moim ukochanym
doradcą...dostawałam potwierdzenia przeczytania email ale żadnych
odpowiedzi.
-
Re: Open Finance | piper <localuser...
*Kwiatuszek* wrote:
> dostawałam potwierdzenia przeczytania email ale żadnych odpowiedzi.
Tak w kwestii formalnej, to dostawałaś potwierdzenia wyświetlenia
Twoich maili na jego kompie. To czy je czytał, to inna sprawa :)
Pozdrawiam
--
<>
-
Re: Open Finance | Kudlaty <nospam...
W 9 May 2007 11:43:05 -0700, Kwiatuszek
>Jak w tym kraju kupić mieszkanie. Chciałam kupić mieszkanie. Moje
>poszukiwania zaczęłam od kontaktu z doradcą finansowym OPEN FINANCE -
>super "pierwsze koty za płoty"...wszystko fajnie, teraz poszukiwania
>mieszkanka. Jest, znalazłam. Tylko formalności i mieszkam na
>swoim.....o nie. Doradca z OPEN Finance na mojego email-a opisującego
>nieruchomość i zawierajacego prośbę o info cen w danym rejonie.....nie
>odpowiedział (miałam potwierdzenie przeczytania email), super
>powtórzyłam zabieg drugiego dnia. Dostałam lakoniczną odpowiedź.
>Kolejne moje zapytanie...ile potrwają formalności, właściciel
>mieszkania zgodził się, iż do miesiąca to będzie chciał symboliczną
>opłatę w umowie przedwstępnej. Znowu cisza. Kolejny mój email, prośba
>o potrzebne dokumenty....po monicie otrzymałam lakoniczną odpowiedź
>m.in. zaświadczenie z pracy na druku bankowym....super mam biegać po
>wszystkich bankach (w Warszawie jest ich dużo) i zbierać druki!!!
>Inaczej wyobrażałam sobie wpółpracę z doradcą finansowym....czas
>mijał...był długi weekend, ja chodziłam po bankach, BIK, nigdzie nie
>mogłam wyjechać (nawet do matki leżącej w szpitalu), znalazłam
>konkretny bank, cóż jedyny normalny, który nastawiony był dla klienta
>to DOM BANK, teraz tylko email do właściciela mieszkania...trzy
>tygodnie i mieszkanie moje.....dostałam info, że mieszkanie zostało
>sprzedane...Próbowałam jeszcze nawiązać kontakt z moim ukochanym
>doradcą...dostawałam potwierdzenia przeczytania email ale żadnych
>odpowiedzi.
Po pierwsze w sprawach zwiazanych z finansami nie uzywa sie jako
glownego nosnika informacji maila. Jesli rozmawiasz o swich finansach
to zawsze zadzwon.
Po drugie jesli zalezy ci na czasie to dywersyfikuj swoje dzialania.
masz jeszcze expandera.
Po trzecie zawsze musisz miec druczki wg banku. (Dla mnie to tez
glupota ale tak chca w bankach tematu nie przeskoczysz)
zaswiadczenie z BIK zalatwia za ciebie bank.
etc,
generalnie kupno mieszkania to jest kupno bulek trzeba troche czasu na
wpisy do operaty, i inne pierdoly. W walce z gosciem ktory ma gotowke
kazdy przegrywa.
-
Re: Open Finance | "gg" <dddd...
Użytkownik "Kwiatuszek"
news:1178736185.831926.294650...
>teraz tylko email do właściciela mieszkania...trzy
>tygodnie i mieszkanie moje.....dostałam info, że mieszkanie zostało
>sprzedane...Próbowałam jeszcze nawiązać kontakt z moim ukochanym
>doradcą...dostawałam potwierdzenia przeczytania email ale żadnych
>odpowiedzi.
A po co ma odpowiadać jak sama załatwiłaś sobie kredyt a mieszkanie i tak
już sprzedane?
IMHO - za bardzo uwierzyłaś w dobry kontakt e-mailowy. I z właścicielem
mieszkania i "doradcą".
--
pozdrawiam
P.
-
Re: Open Finance | " 666" <j666...
Wiekszosc tych druczków bankowych mozna sciagnac z www i wydrukowac samemu.
Natomiast to, ze banki upieraja sie przy swoich drukach zaswiadczen, a nie ma jakiegos wspólnego druku od konkretnego
posrednika finansowego, to glupota.
Zdarza sie, ze "rozsadny" bank przyjmie przez posrednika zaswiadczenie na druku innego banku, ale to rzadkosc.
W sumie mamy szczescie, ze posrednicy moga zgodnosc z oryginalem kserokopii dla banku poswiadczac...
JaC
> Po trzecie zawsze musisz miec druczki wg banku. (Dla mnie to tez
> glupota ale tak chca w bankach tematu nie przeskoczysz)
> zaswiadczenie z BIK zalatwia za ciebie bank.
> etc,
> generalnie kupno mieszkania to jest kupno bulek trzeba troche czasu na
> wpisy do operaty, i inne pierdoly. W walce z gosciem ktory ma gotowke
> kazdy przegrywa.
>
>