Dyskusje / eurokonto w PeKaO SA

  • eurokonto w PeKaO SA | "Aneta W." <aneta.aneta...
    Witam,
    Ponad 10 lat temu założyłam eurokonto w PeKaO SA. W którymś tam miejscu była
    dyspozycja o przysyłaniu comiesięcznych wyciągów. I wszystko było ok. Po
    jakims czasie przestałam korzystac z konta, bo urodziłam dziecko, poszłam na
    wszystkie możliwe urlopy, aby je odchowac, na konto nie wpływały żadne
    pieniądze, comiesięczne wyciągi przestały przychodzic. Zapomniałam o tym
    koncie. Teraz po kilku latach dostaję wezwanie do zapłaty dośc wysokiej
    kwoty za samo prowadzenie konta. No i mam wątpliwości, bo gdybym dostawała
    te wyciągi to widziałabym, że moje zadłużenie wobec banku rośnie i
    prawdopodobnie zlikwidowałabym to konto, a tak dowiaduję się dopiero teraz.
    I mam pytanie, czy ktos może wie, bo ja już nie mam żadnych umów, jakie z
    nimi podpisywałam i regulaminów, czy bank miał prawo zaprzestania wysyłania
    tych wyciągów i żądac teraz zwrotu kosztów prowadzenia rachunku przez kilka
    lat, chociaż ja z niego nie korzystałam. Mam kilka dni na spłatę, później
    kierują sprawę do sądu.
    Dziekuję i pozdrawiam.
    A.


  • Re: eurokonto w PeKaO SA | "MarekZ" <marekz_tonie...
    Użytkownik "Aneta W." news:f82mi6$c3k$1...

    > tych wyciągów i żądac teraz zwrotu kosztów prowadzenia rachunku przez
    > kilka lat, chociaż ja z niego nie korzystałam. Mam kilka dni na spłatę,
    > później kierują sprawę do sądu.
    > Dziekuję i pozdrawiam.
    > A.

    Chyba ostatnie 2 lata (w najgorszym razie 3 lata, nie chce mi sie teraz
    sprawdzać) za prowadzenie powinnaś zapłacić. Co do dawniejszych opłat
    podnieść zarzut przedawnienia w pismie do banku. Gdy ten dalej będzie się
    domagał tych kwot, powtórzyć zarzut przed sądem. Nie podpisywać niczego co
    mogłoby być uznane za "uznanie długu", żadnych dziwnych ugód, porozumień
    itd.

    marekz


  • Re: eurokonto w PeKaO SA | "witek" <witek7205...

    "Aneta W." news:f82mi6$c3k$1...
    > Witam,
    > Ponad 10 lat temu założyłam eurokonto w PeKaO SA. W którymś tam miejscu
    > była dyspozycja o przysyłaniu comiesięcznych wyciągów. I wszystko było ok.
    > Po jakims czasie przestałam korzystac z konta, bo urodziłam dziecko,
    > poszłam na wszystkie możliwe urlopy, aby je odchowac, na konto nie
    > wpływały żadne pieniądze, comiesięczne wyciągi przestały przychodzic.
    > Zapomniałam o tym koncie. Teraz po kilku latach dostaję wezwanie do
    > zapłaty dośc wysokiej kwoty za samo prowadzenie konta. No i mam
    > wątpliwości, bo gdybym dostawała te wyciągi to widziałabym, że moje
    > zadłużenie wobec banku rośnie i prawdopodobnie zlikwidowałabym to konto, a
    > tak dowiaduję się dopiero teraz. I mam pytanie, czy ktos może wie, bo ja
    > już nie mam żadnych umów, jakie z nimi podpisywałam i regulaminów, czy
    > bank miał prawo zaprzestania wysyłania tych wyciągów i żądac teraz zwrotu
    > kosztów prowadzenia rachunku przez kilka lat, chociaż ja z niego nie
    > korzystałam. Mam kilka dni na spłatę, później kierują sprawę do sądu.
    > Dziekuję i pozdrawiam.
    > A.
    To, że przestałaś dostawać wyciągi ma się nijak do faktu, że konto miałaś,
    było prowadzone i pobierane opłaty.
    Nawet jak bank był zobowiązany do wysyłania wyciągów, to ma się to nijak do
    faktu, że ty byłaś zobowiązana do płacenia za jego prowadzenie.
    Tłumaczenie, że jakby bank przysyłałe, to byś pamiętała jest raczej nie do
    przyjęcia bo twoje zobowiązanie w żaden sposób nie jest uzależnione od
    wyciągów banku. Jedyna odpowiedź na to może być, że czas do lekarza po
    tabletki na poprawienie pamięci.
    Teraz na plus.
    Długi względem banku przedawniają się z okresem 3 lat, więc to co bank sobie
    nie ściągnął wcześniej już przepadłu, o ile gdzieś po drodze nie uznałaś
    długu, poprzez jakieś pismo, odpowiedź do banku itp itd.
    Radze ci przed spłatą skonsultować to z prawnikiem. Moja odpowiedź byłaby
    taka, że ja bym poczekał na sąd, podniósł zarzut przedawnienia i zapłącił
    tylko za ostatnie trzy lata z odsetkami , plus sprawy koszty sądowej i
    porady prawnika.
    Policz co ci wyjdzie taniej i albo zapłać całość a pretensje o sklerozę miej
    tylko do siebie, albo się szarp o ile wychodzi znacznie taniej w co raczej
    wątpię.

  • Re: eurokonto w PeKaO SA | "witek" <witek7205...

    "MarekZ" news:f82n2u$402$1...
    > Użytkownik "Aneta W." > news:f82mi6$c3k$1...
    >
    >> tych wyciągów i żądac teraz zwrotu kosztów prowadzenia rachunku przez
    >> kilka lat, chociaż ja z niego nie korzystałam. Mam kilka dni na spłatę,
    >> później kierują sprawę do sądu.
    >> Dziekuję i pozdrawiam.
    >> A.
    >
    > Chyba ostatnie 2 lata (w najgorszym razie 3 lata, nie chce mi sie teraz
    > sprawdzać) za prowadzenie powinnaś zapłacić. Co do dawniejszych opłat
    > podnieść zarzut przedawnienia w pismie do banku. Gdy ten dalej będzie się
    > domagał tych kwot, powtórzyć zarzut przed sądem. Nie podpisywać niczego co
    > mogłoby być uznane za "uznanie długu", żadnych dziwnych ugód, porozumień
    > itd.

    3 lata
    ale wg moich wyliczen nie opłaca się.
    10 lat temu konto było zalozone, pare lat uzywane.
    W sumie nie wiadomo ile lat bylo nieuzywane. Powiedzmy, ze z szesc.
    Minus 3 lata, za ktore i tak trzeba zaplacic.
    zostaja 3 lata z odsetkami razy powiedzmy 8 zl miesiecznie za tamten okres.
    to wyjdzie kilkaset zlotych.
    Warto sie szarpac?

  • Re: eurokonto w PeKaO SA | "MarekZ" <marekz_tonie...
    Użytkownik "witek" news:f82ndg$4b6$1...

    > zostaja 3 lata z odsetkami razy powiedzmy 8 zl miesiecznie za tamten
    > okres. to wyjdzie kilkaset zlotych.
    > Warto sie szarpac?

    Wygląda że nie warto, no ale zdecydować musi właścicielka rachunku. Bank
    Pekao miał chyba jakieś dość drogie rachunki, może tych opłat być więcej. A
    inwestowanie w "pomoc prawną" to już zupełnie bez sensu przy takich sumach.
    Dodatkowo warto by wysłać wypowiedzenie umowy tego rachunku (bo bankowi
    raczej nie opłaca się go samodzielnie zamykać), aby oplaty nie były nadal
    naliczane. Bank zapewne będzie usiłował uniknąć zamknięcia zadłuzonego
    rachunku - zatem znowu sąd.

    Nie zmienia to jednak faktu, że poczucie iż nie jest się jeleniem (nie płaci
    się tego co bank już przegapił w swojej pazerności), jest bezcenne. A wiem
    co mówię, bo sądziłem się z ZUS o 2,20. ;-)

    marekz


  1 2 3 4  

Podobne